Już wielu z nas odkryło jak pasjonującym formatem jest książka audio. Audiobooki są wersją mówioną słowa pisanego, nagranego i oferowanego w księgarniach lub w Internecie - na płytach CD lub w postaci plików MP3 do pobrania. Warto więc przybliżyć historię książek do słuchania i przyjrzeć się ich dzisiejszej popularności.
Audiobooki zachowują piękną tradycję przekazu ustnego, którą znamy chociażby z biografii Homera. W praktyce natomiast już w 1931 roku amerykański Kongres ustanowił program książki mówionej, który kierowany był do osób niewidomych. I tak pierwsze książki audio wydane były już rok później, a w 1935 zaczęły być wysyłane do osób, które nie mogły sięgnąć po tradycyjną książkę. W latach 70-tych książki audio pojawiły się na płytach winylowych a zaraz później na kasetach magnetofonowych. Już w połowie lat 80-tych wartość detaliczna wydawnictw audio przekraczała w USA kilka miliardów dolarów.
W 1986 roku w USA powstało Stowarzyszenie Wydawców Audio (The Audio Publishers Association) założone przez 6 konkurujących ze sobą firm, które zebrały się razem w celu promocji formatu i zwiększenia świadomości jego istnienia. Dziesięć lat później powstały Audie Awards, czyli rokrocznie przyznawane nagrody dla najlepszych książek audio w Stanach Zjednoczonych. W Polsce trwa obecnie pierwsza edycja odpowiednika tego wyróżnienia, Książka Audio Roku, czyli wydarzenia które kierowane jest do polskich wydawców i słuchaczy. Jej organizatorem jest Nexto.pl największy Polski sklep internetowy oferujący ponad 4000 polskich i zagranicznych książek audio.
Dzisiaj
Popularność przenośnych odtwarzaczy muzycznych takich jak MP3-playery, iPod czy Zen Player wpłynęła na ogromną popularność książek audio w ostatnich latach. Coraz więcej osób rozwinęło u siebie nowy nawyk ich przenośnego słuchania podczas codziennych czynności. Popularność formatu wpłynęła również na powstanie takich dystrybutorów jak Librivox czy FreeAudioBooks. W ramach tych projektów książki audio udostępniane są bezpłatnie przez prywatnych wolontariuszy w Internecie w tzw. domenie publicznej. W ostatnich latach powstał również sklep Audible.com oferujący również wersje audio na iPod.
Książki audio w wersji do pobrania (download) zwykle oferowane są w cenach niższych niż ich odpowiedniki na płytach CD. Nadal jednak ceny audiobbooków potrafią przewyższać ceny książek drukowanych, co wpływa również na niższą penetrację rynku formatu audio niż rynku muzyki czy książek. Taka polityka cenowa wynika poniekąd z obaw, głównie tradycyjnych wydawców, o sprzedaż ich wydawnictw drukowanych. Dla polskich słuchaczy ciekawostką może być również fakt, że w USA około 40% całkowitej konsumpcji książek audio stanowią biblioteki publiczne, które ostatnio dynamicznie rozwijają swoje programy download. Oferuje je już ponad 5000 amerykańskich bibliotek.
Po co komu cyfrowe wydanie prasy?
Na pewno dużo słyszałeś/aś ostatnio o tzw. e-prasie. Wielu ludzi pewnie zachęca Cię do korzystania z niej, bo lepsza, bo wygodniejsza, bo nowoczesna itd. Ale właściwie dlaczego masz się tym przejmować? "Nie ma to jak gazetka w garści" - myślisz sobie - "świeży druk trochę brudzi palce, ale co tam - po co mi jakieś cyfrowe wydania?". Po co? Przeczytaj, a się dowiesz...
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że pędząc rano do pracy, czy na ważne spotkanie, nie zdążyłeś/aś kupić upragnionej "gazetki"? Jeśli tak, to znasz to rozczarowanie. "Mówi się trudno" i pędzisz dalej z nadzieją, że uda się gdzieś jeszcze znaleźć kiosk po drodze. Ja od dawna nie mam tego problemu, bo... kupuję gazety zanim jeszcze wyjdę z domu. Jak? Nie "jak?", tylko "gdzie?" Przy okazji - ile razy, szukając tej upragnionej gazety w kilku kolejnych kioskach usłyszałeś/aś "przykro mi, nakład się skończył"? Ja nie mam tego problemu - nakład cyfrowy nigdy się nie kończy J Mało tego, mogę kupić gazetę wczorajszą, lub nawet sprzed tygodnia, bo wciąż dostępne w sprzedaży są wszystkie wcześniejsze numery. Niektórzy kupują gazety tylko "okazyjnie". Wówczas nie ma problemu z tym, że nie dostałeś/aś konkretnego wydania - "nie ma to nie ma, kupię jutro, za tydzień, albo wezmę inny tytuł". Fakt - nic się nie stało. Za to problem pojawia się, gdy uświadamiasz sobie, że masz stertę niepotrzebnej makulatury w domu. Wyrzucić? Bardzo nie ekologicznieJ. Gdybyś kupił/ła wydanie cyfrowe, nie zastanawiałbyś/abyś się teraz, co zrobić z tą stertą, która obrasta kurzem . No i mniej by Cię to kosztowało. Jeżeli mieszkasz za granicą, to masz tym większy problem ze znalezieniem swoich ulubionych czasopism w kiosku, czy salonie prasowym. Zawsze możesz zaprenumerować swoje ulubione czasopismo w sprzedaży wysyłkowej, zapłacić za przesyłkę zagraniczną i czekać... Albo wejść na stronę i otrzymać wybraną gazetę od razu! Bez dodatkowych kosztów .
Może należysz do tych osób, które potrzebują codziennej gazety, nie dla własnej przyjemności, ale po prostu musisz być "na bieżąco" w pracy? Pewnie nie masz wiele czasu na codzienny przegląd prasy? Musisz się śpieszyć - konkurencja nie śpi, a wszyscy dostają gazety o tej samej porze... a gdyby tak można było kupić gazetę wcześniej, zanim "konkurencja" zdąży ją przeczytać? Pewnie nie wiedziałeś/aś, że cyfrowe wydanie jest dostępne wcześniej, zanim jeszcze otworzą pierwszy kiosk? Jeśli nadal zastanawiasz się, po co Ci cyfrowe wydanie Twojego ulubionego czasopisma, a powyższe sytuacje Cię nie dotyczą, to pewnie dlatego, że zwyczajnie prenumerujesz swojeu ulubione czasopismo i nie musisz się martwić o jej dostępność. Racja! Wówczas możesz być spokojny/a. Czy jednak zdajesz sobie sprawę z tego, że elektroniczna prenumerata jest o wiele tańsza? Dostajesz dokładnie tą sama treść, w wersji cyfrowej, za mniejsze pieniądze! W dodatku nie musisz się martwić o miejsce na półkach, czy w szufladach, na kolejne numery. Odtąd bowiem jedyne miejsce jakiego potrzebujesz, to wolne miejsce na dysku, lub płycie DVD . Zobacz, jakie to proste - a jak trafisz na promocję, to za mniejszą cenę dostaniesz jeszcze prezent! Aha - jeszcze jedno. Jeśli kiedyś szukałeś/aś jakiegoś artykułu we wcześniejszych numerach, to wiesz ile czasu zajmuje wertowanie wszystkiego... W czasopismach w wersji cyfrowej, zamiast szukać "ręcznie", możesz skorzystać z wyszukiwarki
Wiesz, co w tym wszystkim jest jednak najciekawsze? To, ze nawet jeśli wciąż nie jesteś przekonany/a i nadal wolisz "gazetkę w garści", to możesz SAM/A SIĘ PRZEKONAĆ ZA DARMO! Po prostu porównaj pełną wersję wydania cyfrowego z wydaniem papierowym i sam/a zdecyduj, co bardziej Ci odpowiada! Już wiesz, po co Ci cyfrowe wydania prasy?